Żeby choć raz serce zabiło szybciej,
a inne serce zwolniło obroty,
ktoś się potknął o niezachwianą pewność,
i z uśmiechem spojrzał na wszystkie kłopoty.
Żeby ziemia zadrżała właśnie dla ciebie,
tańczącym pierzem była śnieżyca,
kojącym schronieniem chmury na niebie.
Ukojenie i chaos złączone w zachwycie.
By raz wynik się zgadzał i był niewiadomą,
Strach był otuchą, twą siłą, wytyczną.
Człowiek był królem z podziwu koroną...
Dlatego właśnie żyję.
Po to w ogóle coś robię.
Czy Człowiek inne może mieć cele?
Wiem albo nie wiem.
Na pewno nie powiem.
____________________
Pamiętaj, aby się nie zniechęcać, robić coś nawet jeśli jesteś jedyną osobą na świecie, która widzi w tym cel. Przyjdą inni, przyjdą kolejni. Wielka zmiana zaczyna się od drobnego zaburzenia w pozornym monolicie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Podpisz się proszę :)